ChinyMoje podróżePolecaneRecenzje

“Suzhou River” 20 lat później…

Suzhou River (苏州 河; Sūzhōu Hé) to chiński film z 2000 roku w reżyserii Lou Ye zaliczanego do reżyserów tak zwanej szóstej generacji.

Akcja filmu toczy się w Szanghaju i opowiada o tragicznej historii miłości rozgrywającej się na przełomie XX i XXI wieku w scenerii ponurych budynków fabrycznych i opuszczonych magazynów nadrzecznej architektury wzdłuż rzeki Suzhou. Narrator, a właściwie jego kamera grająca pierwszoplanową rolę, towarzyszy bohaterom filmu i przedstawia swoją, subiektywną historię ich losów i życie w trudnych warunkach z dala od błyszczącego Szanghaju, pozbawione perspektyw i toczące się na marginesie chińskiego społeczeństwa. W filmie można odnaleźć i polski akcent, ponieważ na ekranie często pojawia się polska wódka żubrówka”.

Film odniósł wielki sukces. Był też wielokrotnie nagradzany w Europie. Wielu zachodnich krytyków znajdowało w tym dziele wpływy na przykład reżysera Wong Kar-Waia, porównując prowadzenie kamery “z ręki” przez świetnego Wang Yu do pracy kamerzysty w filmie Wong Kar-Waia Chungking Express. Uważano, że Lou Ye oddał hołd Alfredowi Hitchcockowi i jego filmowi Vertigo o obsesyjnej miłości, prowadząc historię w konwencji kino noir od romantycznej miłości miejskiej do thrillera. Wielu filmowców chińskich uważa, że można film porównać do twórczości wybitnego pisarza Wang Shuo zwanego “złym chłopcem” literatury chińskiej. Zachęcam do obejrzenia wydawałoby się starego, lecz ciekawego stylistycznie Suzhou River choćby po to, by móc zauważyć zmiany w życiu mieszkańców nadbrzeża rzeki Suzhou, która obecnie nie jest rzeką żeglowną, a zapora kontroluje jej dopływ do Huang Pu z pięknym widokiem na Pu Dong. Zmiany są widoczne i wciąż się dzieją. Część budynków wyburzono, część odrestaurowano, a w pofabrycznych halach znajdują się galerie, muzea, kawiarnie czy restauracje. Tylko mosty pozostały w tym samym miejscu. Moje zdjęcia pochodzą z września 2018 roku.

 

Fot. IMDb.com, Inc., Wikipedia

Fot. I.K.

 

Pustynia udekorowana rzeźbami?

Poprzedni wpis

Nocny Hongkong

Następny wpis

Podobne artykuły

Komentarze

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *